A wlasciwie Santa Cruz de Tenerife - czyli stolica Teneryfy, ktora oczywiscie musialysmy zobaczyc jako zwolenniczki wiekszych miast. Mimo, ze pogoda byla nieco gorsza niz w poludniowej czesci wyspy, to dzien wynagrodzily nam wielkomiejskie widoki i centra handlowe :)































